To już bodajże 22 spotkanie z agentem 007. Czy można je uznać za udane? Czy warto pójść do kina?
Po ataku na siedzibę MI6, M zostaje zmuszona do przeniesienia działalności do podziemnego centrum. Jej każdy krok śledzi nowy przewodniczący Komitetu Wywiadu i Bezpieczeństwa, Mallory. M może zaufać tylko Bondowi. Bez względu na konsekwencje 007 będzie musiał wytropić i zniszczyć zagadkowego przeciwnika. Z pomocą agentki Eve Bond podąża tropem tajemniczego i bezwzględnego Raoula Silvy. Z czasem zaczyna odkrywać motywy jego działań.
Warto w tym miejscu nawiązać do tradycji bondowskiej i do tego , z czego właściwie "dobry Bond" winien się składać. Wybaczcie moje trywialne podejście, ale jestem tylko, albo aż kobietą ;)
Po pierwsze, główny bohater powinien być przystojny, szarmancki, elegancki, elokwetny i mieć to coś! Jak jest w przypadku Skyfall? Cóż uroda Daniela Craiga to rzecz gustu, jednak ciężko mu odebrać pewien urok, także - DONE!
Po drugie, piosenka! Czy mam w Skyfall dobrą piosenkę? MAMY! Wręcz wyśmienitą. Czy trzeba w tym miejscu wyrażać zachwyt nad wokalem Adele? Świetny, zmysłowy utwór - DONE!
Po trzecie, dziewczyny Bonda! W Skyfall mamy dwie, urocze panie, dla kontrastu- skrajnie różne. Na szczęście nie mają żadnych drażniących manier - DONE!
Po czwarte, czarny charakter. Czy czarny charakter w Skyfall jest rzeczywiście czarny? No cóż...Niewątpliwie pan Bardem stworzył jeden z najciekawszych charakterów w dziejach Bondów ( a bynajmniej w czterech, które widziałam :P) - DONE!
Po piąte, ciekawa fabuła. Nie rozpisując się- nie nudziłam się ani przez chwilę, a warto wspomnieć, że w stosunku do kina męskiego jestem bardzo wymagająca! - DONE!
Po szóste, miłe dla oka intro. Całkiem interesujące obrazy, a w tle Adele...Czy trzeba coś jeszcze dodawać? Świetne wprowadzenie - DONE!
Po siódme, scenografia. Są piękne światła Hong Kongu, pochmurny Londyn i bajeczna Szkocja.... Na dużym ekranie prezentuje to się przecudownie - DONE!
To chyba wszystkie punkty, które w jakiś tam sposób muszą mnie uwieść, jeżeli chodzi o Bondy- tak charakterystyczne i specyficzne kino. Skyfall mnie zachwyciło! Warto wybrać się do kina ;)

Nominuję cię do zabawy http://www.agabolen.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html
OdpowiedzUsuń