poniedziałek, 28 stycznia 2013

Piękno w rytmie rumby


Jakiś czas temu zaczęłam oglądać program Martyny Wojciechowskiej- Kobieta na krańcu świata.
Szczególne wrażenie zrobił na mnie pierwszy odcinek, który był kręcony w Wenezueli.
Uroda latynosek zawsze robiła na mnie ogromne wrażenie. Piękne, błyszczące, gęste ciemne włosy, ciemna karnacja, oliwkowa, jędrna, gładka skóra, białe zęby, ciemne oczy i najpiękniejsze brwi świata.




Każda z Nas zapewne jako mała dziewczynka nieraz widziała te piękności w tzw. brazylijskich serialach. Przesłanie odcinka i fakty z niego płynące nie zaskoczyły mnie specjalnie, ale magia urody latynowskiej trochę przygasła. 
Została za to wciąż świetna kuchnia, optymizm, muzyka i taniec ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz